» » autor: , dodany: 28.08.2013, czytany: 2030
W dniach od 11 do 16 sierpnia b.r byliśmy na wakacyjnym wyjeździe w Słupsku. Pierwszego dnia po przyjeździe zapoznaliśmy się z miejscem zakwaterowania w Kobylnicy. Następnie po rozpakowaniu wszystkich bagaży udaliśmy się na spacer po Słupsku. Tam zjedliśmy wspólny obiad poczym zmęczeni po podróży i atrakcjach wróciliśmy do swoich pokoi.
Następnego dnia pogoda dopisywała, więc wybraliśmy się na spacer ulicami Ustki. Poszliśmy na plażę nad morze. Kamil z Jasiem oczywiście skosztowali kąpieli morskiej, choć woda była zimna to i tak na twarzach chłopców widać było radość. Po obiedzie, dla odmiany aby się trochę rozgrzać pojechaliśmy do Parku Wodnego w Redzikowie, a wieczorem poszliśmy na pobliskie boisko by wspólnie pograć w piłkę. I tak oto minął kolejny dzień.
Trzeci dzień był dniem poświęconym na zwiedzanie Słowińskiego Parku Narodowego. Na początku szliśmy lasem, gdzie obserwowaliśmy obszar dzikiej przyrody stworzony niemal bez ingerencji człowieka obejmujący rejon jezior Łebsko i Gardno z największymi i najlepiej zachowanymi w Polsce wydmami nadmorskimi. Z wieży widokowej mogliśmy podziwiać piękno naszego polskiego morza oraz ruchome wydmy. Droga powrotna wiodła nas przez plażę. Wspaniale było zamoczyć nogi w morzu, pospacerować i powdychać morskie powietrze.
Czwartego dnia wybraliśmy się na mecz piłki nożnej POLSKA-DANIA do Gdańska. Chłopcy z niecierpliwością czekali na wyjazd. Do południa poszliśmy do kina na bajkę, która wprawiła wszystkich w dobry humor. Następnie wróciliśmy na obiad by nabrać sił na podróż oraz kibicowanie naszej drużynie. Po posiłku spakowaliśmy ciepłe ubrania i w towarzystwie Ks. Grzegorza ruszyliśmy na długo oczekiwany wyjazd do Gdańska. Po dotarciu na miejsce zaopatrzyliśmy się w czapki w barwach narodowych, które sprawiły, że poczuliśmy się jak prawdziwi kibice.
Piątego dnia pojechaliśmy do Parku Jurajskiego w Łebie, który jest największy w Polsce. Cały Park zwiedzaliśmy wg. wyznaczonego szlaku. Podczas zwiedzania mieliśmy okazję poznać zwierzęta z dawnych epok oraz pojeździć na dość specyficznych pojazdach, które swym wyglądem przypominały wehikuł z bajki „Flinstonowie”. Niestety pogoda w tym dniu nam nie dopisała, dlatego na zakończenie dnia postanowiliśmy pojechać do Aquaparku, gdzie korzystaliśmy z różnych atrakcji wodnych.
Ostatni dzień naszego pobytu poświęciliśmy na spacer po Ustce. Kamil i Jasiu z zaciekawieniem obserwowali wpływające do portu statki oraz podziwiali skutery wodne. Kolejną atrakcją był wyjazd do Aquaparku w Jarosławcu. Po wyczerpujących zabawach w wodzie udaliśmy się na obiad. Następnie spakowaliśmy swoje rzeczy i wyruszyliśmy do Dębna. Zadowoleni, pełni wrażeń i radości bezpiecznie dotarliśmy do domu.